Johann Jacob Grothaus Remscheid
Johann Jacob Grothaus był założycielem manufaktury w Remscheid która istnieje do dziś w firmie C. G. Sieben. Jacob Grothaus (1702-1783) był już kupcem w Remscheid a po jego śmierci firmę prowadzili jego synowie: Johannes Grothaus (1749-1816) i Jakob Grothaus (1757-1834) jako wspólnicy. Tak są wymienieni w książce adresowej z 1798 roku jako firma: "Johann & Jacob Grothaus".
W 1838 roku firma otrzymała nazwę "Joh. Grothaus & Söhne". Prowadzącym firmę był prawdopodobnie wnuk Carl Grothaus (1789-1848 ) a Jakob Grothaus był wówczas wspólnikiem.
W następnym pokoleniu nazwa firmy ponownie się zmieniła: "Jacob Grothaus, Eisen- und Stahlwaarenfabrik" a obecni właściciele to Carl Gottlieb i Gustav Albert Grothaus. Produkty tej marki składają się z wszelkiego rodzaju narzędzi a nowy oddział zostaje otwarty w Gossellies w Belgii.
Oddział w Gosselies został otwarty w pierwszej połowie XIX wieku pod nazwą "Gebroeders Grothaus" a właścicielami byli prawdopodobnie Franz Eduard Grothaus (1795-1854) i Johann Friedrich Grothaus (1808-1873).
W 1884 roku Daniel Langerfeld był właścicielem sklepu z żelazem i stalą firmy Jakob Grothaus.
Nie wiadomo jak długo firma Grothaus istniała w Remscheid. W książce adresowej Remscheid z 1929 roku firma Grothaus nie jest już wymieniana.
Holenderską firmę handlow\ą C. G. Sieben uważa się za następcę firmy Grothaus. Uważa się, że Grothaus został przejęty już w 1860 roku przez C. G. Siebena ale ta fuzja nie stała się znana aż do I wojny światowej z powodu nieznanych. Książka adresowa Remscheid z 1884 r. wymienia obie firmy bez odniesienia do siebie.
Firma Sieben została założona w 1845 roku, co można przeczytać w katalogu z 1935 roku.
Wymieniony jako mały kowal i producent metalu i sekatorów oraz przecinarek do drutu. W 1929 roku firma zmieniła nazwę na "C. G. Sieben & Co".
W 1965 roku firma została przekształcona w spółkę akcyjną a przedmiotem działalności firmy był handel narzędziami, sprzętem, artykułami sportowymi itp.
Firma istnieje do dziś jako dostawca narzędzi na rynek holenderski.




Komentarze
Prześlij komentarz